Toksyczny szef – jak radzić sobie z trudnym szefem?

Nie docenia, krytykuje i nakłada na Ciebie ponadwymiarowe obowiązki? Takie zachowania w telegraficznym skrócie określają toksycznego szefa. Jak się od niego uwolnić? Jak Ty, jako pracownik, możesz poradzić sobie z despotycznym szefem? Na pozór – najłatwiejszą drogą jest zmiana pracy, jednak to ucieczka od rzeczywistego problemu, a nie rozwiązanie sytuacji. W takim razie co robić, aby zachować twarz i pracę?

Toksyczny szef

W pracy najważniejszy jest… szef!

A przynajmniej do takiego wniosku prowadzą nas badania Instytutu Gallupa z 2015 roku, w których ponad połowa uczestników wskazała, że chęć zmiany pracy wynika z relacji z bezpośrednim przełożonym.

 

Jeśli masz doświadczenie na rynku zawodowym, to pewnie wiesz, że trafienie na toksycznego szefa jest dużo łatwiejsze niż ustrzelenie szóstki w totka. 

 

Z czego wynika takie, a nie inne zachowanie przełożonych? Na ten temat można napisać referat. Jednak w moim przekonaniu, są one projekcją mechanizmów obronnych – osoba na wyższym stanowisku często ma coś do pokazania lub udowodnienia światu. I niestety, czasem bardziej to eksponuje w relacjach z podwładnymi.

 

Toksyczny szef – cechy

Abyśmy mieli pewność, że mówimy o tym samym rodzaju szefowania, warto określić charakterystyczne zachowania, które wskazują, że masz do czynienia z toksycznym szefem. Należą do nich:

 

  • brak doceniania swoich pracowników (na ten temat robię warsztaty i webinary – jeśli potrzebujesz wsparcia w tym zakresie, napisz do mnie),

  • częsta krytyka (wytknięty błąd nawet mimo dobrze wykonanych zadań),

  • nadmierne obłożenie obowiązkami,

  • stosowanie mikrozarządzania,

  • brak okazywania zaufania,

  • wprowadzanie antyspołecznych norm,

  • stawianie niewykonalnych wymagań,

  • wtrącanie się w życie rodzinne pracowników,

  • brak jasnej i otwartej komunikacji – przyjęcie postawy zamkniętej,

  • nierówne traktowanie podwładnych,

  • brak szacunku,

  • wymaganie bezwzględnego posłuszeństwa, 
  • niesłuszne przypisywanie sobie sukcesów zespołu,

  • obojętność na prośby pracowników.

 

Lista jest jeszcze dłuższa, ale wydaje mi się, że te zachowania są najbardziej popularne. I co o tym myślisz? Czy Twój szef przejawia któreś z tych zachowań?

Jeśli tak, to warto się zastanowić nad tym, czy już można mówić o toksycznych warunkach pracy.

 

„Szef mnie nie lubi” – i co teraz?

W takim przypadku masz co najmniej trzy wyjścia:

 

  • zagryzasz zęby, akceptujesz to i każdego dnia przychodzisz do pracy z grymasem,

  • zwalniasz się, bo masz dość toksycznego szefa i ciężkiej atmosfery w biurze,

  • podejmujesz proaktywne działanie i docierasz do sedna problemu dzięki komunikacji.

 

Każda z opcji obarczona jest ryzykiem, które musisz zaakceptować.

 

W pierwszym przypadku narażasz się na olbrzymi dyskomfort psychiczny. Chodzisz do pracy, której nie lubisz. Codziennie zasypiasz z myślą o tym, jak w miejscu pracy jest źle. Budzisz się, wiedząc, że za chwilę znowu musisz tam iść. Nie żyjesz pełnią życia. Nie realizujesz się zawodowo. 

 

Cierpi na tym nie tylko Twoja kariera, ale także życie osobiste. Masz gorszy humor, zapominasz o stawianiu swoich granic, mniej witalności, Twoje relacje z bliskimi są powierzchowne – słabniesz w relacjach międzyludzkich. I tak, z dnia na dzień, czas ucieka Ci przez palce, gdy zapominasz o swoim zdrowiu psychicznym. W chwili gdy obudzisz się z tego letargu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie już za późno na jakąkolwiek zmianę, bo rynek stawia na młodszych specjalistów. Odczuwasz brak poczucia sensu. To bardzo pesymistyczny scenariusz.

 

Drugi przypadek jest nieco bardziej optymistyczny. Bo zwalniasz się i zostawiasz wszystko za sobą. Przynajmniej z pozoru. Bo przecież ten nieprzepracowany bagaż będzie Ci towarzyszył przez całą karierę zawodową. A może nawet dłużej. 

 

Poza tym nie masz pewności, że następny szef będzie w porządku. Może trafić na kolejnego toksycznego przełożonego – np. szefa tyrana. I co wtedy? Będziesz się tak zwalniać i zatrudniać w nieskończoność? A może jest jeszcze inny aspekt – lubisz tę pracę, tylko nie lubisz szefa, masz złe stosunki z przełożonym. Wiesz, że drugiej takiej nie znajdziesz. Zmiana posady jest więc mało optymistyczna… A zapowiadało się, że to wyjście będzie takie świetne.

 

Na szczęście jest jeszcze jedna opcja – proaktywne działanie. Czy to rozwiązanie wyzbyte ryzyk? No pewnie, że nie. Ale z drugiej strony, jako jedyne, zawiera w sobie prawdopodobieństwo zmiany podejścia szefa, która może przecież wpłynąć pozytywnie na relacje z przełożonym i utrzymanie pracy, którą lubisz.

 

Jak sobie radzić z toksycznym szefem?

Niech zgadnę – na tę odpowiedź czekasz najbardziej. Nic dziwnego. Nasz mózg jest tak skonstruowany, aby jak najszybciej wyłapywać rozwiązania. Wobec tego czas na moje rozwiązanie. Wejdę w Twoje buty i zaproponuję strategię, której sam bym użył (na podstawie moich doświadczeń z różnymi przełożonymi).

 

Po pierwsze, kiedy myślę o trudnym szefie, zastanawiam się, co tak naprawdę chciałby przekazać, gdyby potrafił coś powiedzieć bez złości, manipulacji czy poniżania mnie przy innych. 

 

Będąc na obecnym poziomie mojego rozwoju, zdaję sobie sprawę, że taka osoba próbuje zaspokoić swoje potrzeby, niestety, stosując strategie, które mogą przynosić tragiczne w skutkach konsekwencje – dla siebie, dla zespołu, dla firmy.

 

Co zrobić gdy szef Cię nie docenia?

Pierwszą rzeczą, którą robię, gdy spotykam się z toksycznym szefem lub trudnym przełożonym, jest zastosowanie empatii wobec siebie samego.

 

Uświadamiam sobie, że znalazłem się w sytuacji, w której doświadczam przemocy. Staram się to zrozumieć. Kluczowe jest uświadomienie sobie, że problem leży po stronie tej osoby (szefa), a nie u mnie. Chodzi o to, jak ona komunikuje swój problem, a nie o sam problem.

 

Gdy zdobędę tę świadomość, zaczynam szukać sposobu, by skoncentrować się na faktach, o ile to możliwe. Jak najszybciej trzeba zejść z poziomu emocji – to poziom bardzo labilny, nieprzewidywalny, nieoperatywny.

 

Jeśli osoba ta ma zły humor, jest tak zestresowana lub pełna agresji, że nie można nawiązać z nią racjonalnego kontaktu, próbuję uznać jej stan emocjonalny. Na przykład, mogę powiedzieć: „Szefie, wygląda na to, że coś Cię dzisiaj bardzo zdenerwowało”. I czekam na reakcję.

 

Kiedy zaczynamy nawiązywać kontakt i ta osoba zauważa, że nie stanowię dla niej zagrożenia, a zamiast tego staram się ją zrozumieć, z mojego doświadczenia wynika, że łatwiej jest nawiązać dalszą komunikację. Gdy już jest kontakt, łatwiej jest rozmawiać o tym, co się wydarzyło i co możemy z tym zrobić.

 

W takich momentach warto zastosować parafrazowanie, aby sprawdzić, czy dobrze się rozumiemy. Powtarzanie tego, co powiedział rozmówca, może nie być pomocne, zwłaszcza gdy jest on pod dużym stresem. Gdy jednak zejdziemy do poziomu faktów, ton rozmowy i energia spotkania powinny się uspokoić.

 

Dla mnie to jest dobry moment, by zacząć adresować potrzeby. Pokazanie, o co chodzi w danej potrzebie, może być kluczowe. Na przykład, gdy szef Cię ponagla, czasem nie chodzi o to, by projekt był szybciej zrobiony, ale o coś innego. 

 

Szef mówi: „To ma być zrobione na wczoraj. ASAP”.

 

Co to może znaczyć? Prawdopodobnie nie chodzi o szybkość działania, ale np. o czucie się kimś ważnym i władnym, o pokazanie, że chciałby być obdarzony szacunkiem i zaufaniem.

 

Toksyczny przełożony i trudna rozmowa z szefem

Rozmowa według powyższego skryptu nie będzie łatwa. Nie dam gwarancji, że pójdzie jak z płatka. Bo przecież ciężko w 100% przewidzieć reakcję drugiej osoby. Nawet najbardziej doświadczeni behawioryści nie wzięliby odpowiedzialność za „przewidzenie” czyjegoś zachowania.

 

Zauważam jednak, że przy szczerym podejściu i podążaniu tropem świadomej komunikacji, szanse na wypracowanie zadowalającego obie strony rozwiązania, się zwiększają. I to wykładniczo.

 

No dobra… A co jeśli jednak skrypt zawiedzie? Przecież tego nie da się wykluczyć. Może na początku rozmowy usłyszysz: „Co Cię to obchodzi? Nie Twój interes…”. 

 

Możesz spróbować jeszcze raz w inny dzień. Ale kiedy sytuacja się powtarza, nie angażuj się w to emocjonalnie. Rozwiązania możesz szukać w zbiorowej strategii komunikacyjnej (grupą pracowników, którzy także doświadczają toksyczności ze strony szefa) lub strategii ostatecznej — zwolnieniu. Niestety czasem, jako pracownik, nie masz wpływu na przełożonego, szczególnie kiedy nie ma on nikogo „nad sobą”. To sytuacja patowa.

 

Toksyczny szef – podsumowanie

Wiesz już, jakie cechy przejawia toksyczny przełożony. Wiesz też, jak możesz sobie z tym skuteczniej poradzić.

 

Jeśli jesteś liderem, to wiem, że może to wyglądać tak, że tylko szefowie są winni. Jednak to reakcja dwustronna. Pracuję nad artykułem dotyczącym toksycznych pracowników, który wkrótce znajdziesz na blogu.

 

Pamiętaj, że każda firma ma swoją dynamikę. Każdy szef ma swój styl komunikacji. Rozwiązania ogólne nie zawsze są tak precyzyjne. 

 

Dlatego jeśli zależy Ci na poszukiwaniu rozwiązań i wsparciu, to zapraszam Cię do projektu:https://michalsosin.com/leadership-mastermind/. Wspólnie wypracujemy strategię komunikacyjną, dzięki której otwarcie porozmawiasz z przełożonym o zmianie podejścia do pracy.

Udostępnij artykuł:

Newsletter

Dowiedz się, jak wykorzystać komunikację empatyczną w swoim biznesie..

#komunikacja #empatia #NVC #biznes #peoplefirstculture #optymalizacja #nvc #neuroscience #wydarzenia #warsztaty #szkolenia

Polecane artykuły

Trójkąt dramatyczny karpmana

Trójkąt Dramatycznego Biznesu – jak unikać pułapek w świecie korporacji?

W świecie biznesu, pełnym wyzwań i nieustającej rywalizacji, istnieje pewien psychologiczny model, który niepostrzeżenie wpływa na dynamikę zespołową i relacje międzyludzkie. Mowa o trójkącie dramatycznym, konstrukcie opisanym przez Stephena Karpmana, który składa się z trzech ról: prześladowcy, ofiary i ratownika. Jak ten model wpisuje się w codzienność korporacyjną i jak możemy unikać pułapek z nim związanych?

Czytaj więcej
toksyczni pracownicy

Toksyczni ludzie w pracy – jak sobie z nimi radzić? 9 typów toksycznych pracowników

Nieważne, czy jesteś szeregowym pracownikiem, managerem, czy dyrektorem – jest spora szansa, że co najmniej raz w życiu trafisz na toksycznego pracownika w miejscu pracy. Będąc mu równy rangą, zauważysz, że przez jego działania obniża się Twój dobrostan psychiczny, spada efektywność, a nawet narasta wewnętrzny gniew. Będąc wyżej w hierarchii korporacyjnej, odkryjesz, że taka osoba sabotuje wyniki całego zespołu, co przełoży się na Twoją pensję lub reputację. W każdym scenariuszu mamy minusowy rezultat. Zatem jak radzić sobie z toksycznymi ludźmi w pracy?

Czytaj więcej
brak motywacji w pracy

Jak zmotywować się do pracy?

W Europie zaledwie co dziesiąty pracownik czuje się zmotywowany do pracy. Ta statystyka jest alarmująca, bo – jak wiadomo – brak motywacji nasila poczucie braku sensu, prowadzi do wypalenia zawodowego i braku energii, a nawet poważnych chorób. Jak zatem wyrwać się z tego stanu obojętności i poczuć szczerą motywację?

Czytaj więcej

Wpisz poniżej swoje dane,

Aby dowiedzieć się o terminie spotkań: